O wydarzeniu
Koncert „Lekcja polskiego pana Młynarskiego” to spotkanie z polszczyzną najwyższej próby w wykonaniu artystów, którzy osobiście znali i współpracowali z Mistrzem - Antoni Muracki, Marek Bartkowicz, Marek Majewski i Piotr Golla. Wybrane pieśni tworzą kompletną opowieść o człowieku – od lirycznych uniesień, przez drapieżną satyrę, aż po niezwykle aktualne komentarze do naszej rzeczywistości. Każdy utwór to intymny, trzyminutowy teatr jednego aktora, łączący chirurgiczną precyzję tekstu z genialną warstwą muzyczną. To uniwersalna i do bólu szczera lekcja humanizmu, która bawi, wzrusza i zaspokaja oczekiwania najbardziej wymagającej publiczności.
Koncert „Lekcja polskiego pana Młynarskiego” wykonywany jest przez śpiewających autorów, składa się z dwudziestu pieśni Młynarskiego, od utworów liryczno-sentymentalnych, jak „Przedostatni walc”, przez piosenki satyryczne takie jak „Nie mam jasności w temacie Marioli”, czy wreszcie pieśni zaangażowane, odnoszące się do polskiej rzeczywistości. Młynarski miał szczęście do znakomitych kompozytorów, więc warstwa muzyczna koncertu aż skrzy się od perełek. Co do słów – nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że mamy do czynienia z Mistrzem słowa i koncert w tym zakresie zaspokaja oczekiwania najwybredniejszych widzów, prezentując polszczyznę na najwyższym poziomie.
Wszyscy śpiewający w tym spektaklu autorzy osobiście znali Młynarskiego, a niektórzy mieli szczęście występować obok niego na tej samej scenie. Podglądali warsztat wykonawczy i chirurgiczną precyzję słowa autora „Róbmy swoje”. To wszystko ma wpływ na kształt koncertu, w którym głównym aktorem jest tekst ze znakomitą muzyką. Miejscami jest to przekaz drapieżny, ale nigdy wulgarny, miejscami liryczny, choć nie przesłodzony, ze znakomicie rozłożonymi akcentami dramatycznymi, ułożony w pewną kompletną opowieść, która w centralnym punkcie zainteresowań stawia człowieka, z jego zaletami i ułomnościami, śmiesznościami i głębią uczuć.
To opowieść bardzo współczesna, uniwersalna, do bólu aktualna. Każda pieśń to swoista scenka rodzajowa, trzyminutowy teatr jednego aktora, który skłania widza do refleksji, ale też wywołuje uśmiechy na twarzach. Musicie Państwo posłuchać tych ponadczasowych piosenek, a zapewniamy, że niektórych możecie nie znać. Młynarski bowiem jest niezgłębiony.