O wydarzeniu
Zapraszamy na wystawę oraz spotkanie!
Iza Ostapowicz: W trasie
28 października 2026, godz. 18:30 Klub Fama, ul. Legionowa 5 wstęp wolny
wystawa dostępna do 29 listopada 2026
Wystawa ta jest nie tylko zbiorem zdjęć dokumentujących koncerty jako wydarzenia kulturalne i rozrywkowe, ale także skarbnicą wspomnień oraz emocji, jakie im towarzyszyły. Różnorodność tematyczna zaprezentowanych eventów pozwala w jeden wieczór odbyć podróż wiodącą od delikatnych tonów muzyki filmowej, przez jazzowe bity, po ostre metalowe riffy.
Autorka w 25 pracach stara się streścić swoją trzyipółletnią przygodę z fotografią, podczas której uwieczniła około 400 artystów i zespołów. Zdjęcia te powstają zarówno w małych klubach, gdzie może podejść do wykonawców na wyciągnięcie ręki, jak i na dużych scenach domów kultury. Czasami za pozwoleniem wykonawców wkracza nieśmiało na scenę, ale zazwyczaj wtapia się w tłum i jednoczy z publicznością.
Cechami charakterystycznymi jej fotografii jest kolor oraz gra światłem. Mimo trudnych warunków panujących na koncertach, Iza stara się zamrozić ruch, wydobyć z dymu i cienia wszystkie istotne szczegóły, a dodatkowo podkreślić klimat imprezy. Cel jest jeden – odbiorca musi poczuć się tak, jakby tam był. Najpiękniejszy komplement to ten, gdy ludzie mówią, że w jej zdjęciach słyszą muzykę.
Iza Ostapowicz – absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz studiów podyplomowych menedżerskich na Uniwersytecie w Białymstoku. W tygodniu jest kierownikiem jednej z białostockich aptek, w weekendy zaś oddaje się swojej pasji, jaką jest fotografia koncertowa. Jest zupełnym samoukiem. Wiedzę czerpie z książek, poradników oraz rozmów ze wspaniałymi ludźmi, którzy również złapali tego bakcyla. Jako że trening czyni mistrza, przez 3,5 roku udało jej się uwiecznić około 150 eventów. Na zdjęciach pragnie oddać emocje, złapać ulotną chwilę, dać widzom choć namiastkę tego, co działo się w klubie. W życiu prywatnym stara się doceniać czas spędzony z najbliższymi i choć prawa fizyki nie są jej obce, ciągle próbuje udowodnić, że doba potrafi „być z gumy”, a czas to pojęcie względne.