O wydarzeniu
Dyskusyjny Klub Filmowy “GAG” przy Białostocki Ośrodku Kultury zaprasza na pokaz jednego z najważniejszych filmów amerykańskiego kina niezależnego XXI wieku – słodko-gorzkiego, pełnego lekkości, a zarazem zaskakująco przenikliwego portretu młodej kobiety zawieszonej między aspiracją a rzeczywistością!
FRANCES HA
21 września 2026, godz. 18:30 Kino Forum, ul. Legionowa 5 bilety: 20 zł – bilet normalny, 18 zł – specjalny bilet “rodzinny” (min. 3 osoby) – w kasie kina i online
Prelekcja i dyskusja: dr Maciej Białous
Frances Ha reż. Noah Baumbach USA, 2012
„Frances Ha” to jeden z najważniejszych filmów amerykańskiego kina niezależnego XXI wieku – słodko-gorzki, pełen lekkości, a zarazem zaskakująco przenikliwy portret młodej kobiety zawieszonej między aspiracją a rzeczywistością. Bohaterką filmu jest Frances Halladay, początkująca tancerka mieszkająca w Nowym Jorku, która z urokiem, impulsem i niesłabnącą nadzieją próbuje odnaleźć własne miejsce w życiu. Marzy o artystycznej karierze, lecz z czasem coraz boleśniej przekonuje się, że dorosłość nie układa się według wcześniejszych wyobrażeń: zmieniają się mieszkania, relacje tracą dawną stabilność, a przyszłość okazuje się mniej uporządkowana i mniej obiecująca, niż mogło się wydawać.
Film został napisany przez Noaha Baumbacha wspólnie z Gretą Gerwig, która stworzyła tu jedną ze swoich najważniejszych ról. Jako współscenarzystka i odtwórczyni głównej postaci Gerwig nadaje Frances wyjątkową energię, nerwowość, humor i emocjonalną prawdę. Dzięki temu bohaterka nigdy nie staje się karykaturą zagubionej dwudziestokilkulatki – pozostaje żywa, krucha i bliska. To właśnie ta autentyczność sprawia, że „Frances Ha” tak mocno rezonuje z widzami.
Nakreślony w subtelnej czerni i bieli film łączy swobodę współczesnej miejskiej opowieści z elegancją francuskiej nowej fali i nowojorską melancholią klasycznego kina. Szczególnie pamiętna pozostaje scena biegu ulicami miasta przy „Modern Love” Davida Bowiego, odczytywana jako ukłon w stronę „Złej krwi” Leosa Caraxa – gest pełen energii, niepokoju i pragnienia zmiany. Frances Ha nie opowiada o spektakularnym kryzysie, lecz o cichym pęknięciu między marzeniem a codziennością. To film o dojrzewaniu do własnych ograniczeń, do własnej prawdy i do stopniowego stawania się sobą – nieidealnie, ale prawdziwie.